6. Borys milioner

Wskoczył w ręcznie szyte skórzane pantofle Zegna Limited Edition kosztujące 5 tysięcy. Ze stoliczka ściągnął zegarek: diamentową Omegę Tourbillona wartego pół miliona i położył go na przegubie.
Przywołał Leona.
- Pojedziesz do delikatesów Almy na Pragę. Kupisz trzydzieści deko sera Pecorino i Boschetto z truflami oraz piętnaście deko hiszpańskiej szynki Iberica. Tam dostaniesz też bombonierkę od Kathy Chocolaterie. Chcę dwie.  Wpadniesz na Plac Trzech Krzyży do manufaktury Ermanegildo Zegna i weźmiesz dla mnie garnitur, Napoli Couture. Powiesz , że dla mnie, oni wiedzą. Zapłacisz razem, czekaj.. garnitur około 9 tysięcy , za przekąski… czekaj Iberica 800 euro za kilo, to będzie…. Razem niecałe 12,5 tysiąca złotych.
- Hej, czekaj… Byłbym zapomniał. Pojedziesz do biura i z barku wyciągniesz butelkę Macallan Millennium Decanter. Tylko uważaj, bo to jest droższa sprawa, trzydzieści tysięcy złotych za butelkę, więc  spróbuj jej nie zbić!

Leon lekko się zaczerwienił. To już mu się zdarzyło. Nie wie dokładnie ile musiała wynosić strata, ale gdy jego szef powiedział, „to sherry które stłukłeś, było bardzo cenne Leonie” znaczyło, że kosztowało minimum tyle, co jego prywatne  Audi A6.

Borys poczuł, że zaschło mu w gardle. Wziął do ręki szampana Dom Perignon Rose Vintage z 1996 roku w słusznej cenie  i wlał kilkaset złotych do smukłego kieliszka.

Leon stał wyprostowany bez słowa. Odczekał jeszcze obowiązkowe sześć sekund. Pan Borys milczał więc uznał, że to wszystko i skierował się do windy.

Po wyjściu Leona Borys skonstatował, że jednak nie wypada pojawić się w mieście w stroju, nawet eleganckim, to prawda, ale jednak z sieciówki. Podszedł wiec do garderoby, zajmującej w tym 55 metrowym pokoju całą północną ścianę. Przesunął dłonią nad fotokomórką i kryształowe drzwi się otworzyły.

Spojrzał na swoją małą, acz – był przekonany – gustowną kolekcję:

Pierwszy garnitur zaprojektowany przez Alexandra Amosu, uszyty został z rzadko spotykanej wełny, przy użyciu platynowych i złotych nici. Całość dopełniały guziki z 18-karatowego złota, wysadzane brylantami. Stworzenie tego dzieła krawcom zabiera blisko 80 godzin, więc rocznie powstaje nie więcej niż 300 takich kompletów, Zapłacił za niego 360 tysięcy złotych.

Następny był dziełem londyńskiego krawca Wiliama Westmancotta. Nie był najdroższy, ale też nie najtańszy. Za garnitur z kamizelką zapłacił około 30 tysięcy funtów.

Kolejny, piękny granat, to  garnitur z Kiton, chyba najbardziej prestiżowego domu mody na świecie. Garnitur, na który patrzył, wykonany w całości ręcznie zajął 45 krawcom około 25 godzin, i zapłacił zeń około 20 tysięcy dolarów

Ostatni garnitur z jego niewielkiej kolekcji uszył Desmond Merrion z londyńskiej Savile Row i zapłacił za niego, by nie skłamać, coś około 47 tysięcy dolarów.

Po prawej stronie garnitury, po lewej koszule, dalej spodnie. I oczywiście kilkadziesiąt par butów. W sumie patałaszki za dwa, trzy miliony złotych. Uśmiechnął się do siebie.

Wszystko to by oddał, za seks na swoich warunkach. Wróć. Inaczej. Wszystko to by oddał za seks z tamtą dziewczyną na swoich warunkach.

I nagle zimny pot wystąpił mu na czoło:

„Ile?! Ile ja jej zaproponowałem ?! 25 tysięcy złotych ??!!   T y l k o  ? ? ?Przecież za tak śmiesznie niską kwotę, ona może po prostu NIE PRZYJŚĆ !!
Fuck !!!”

 

 

 

1 Komentarz

  1. Czytam te fragmenty i aż nie mogę doczekać się efektu końcowego!
    Kontrast pomiędzy Ewą a… no właśnie, kim? Kontrast, czy może podobieństwo? Więcej będzie ich dzielić, czy łączyć? No i pytanie chyba retoryczne. Czy będzie coś wspólnego z poprzednimi książkami? Cóż, okaże się. Co by nie było musi być ekstra. Chociaż może lepiej nie zachwalać na początku 
    Ostatni akapit rozwalił mnie totalnie. Idealne!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.