3. „Wszystko co kocham”

Po jej wyjściu, w swoim stylu zaczął analizować to, co się właśnie wydarzyło. Po pierwsze: przeżył fantastyczny seks z dziewczyną, którą poderwał na ulicy. Sam podryw był kuriozalny. Uciekając przez ulicę w zabawie swojemu ochroniarzowi, wpadł na tę pannicę przecież przez przypadek. Grzecznie przeprosił i w ramach rekompensaty zaproponował kawę. Ona spojrzała na niego i wybuchła śmiechem. On też zaczął się śmiać. „Kawa?” Nonsens przecież!” Zaproponował więc obiad w , najdroższej restauracji w Wawie. Tak od razu, bez namysłu. Leonowi – ochroniarzowi kazał sprowadzić auto, jedynego Aston Martin Vulcan’a w mieście. Wszystko rejestrował; nie zrobił by tego, gdyby nie był pewny spontaniczności Ewy. Wiedział na sto procent, że dziewczyna przyjęła zaproszenie od „faceta z ulicy”, a nie milionera. Nic o nim nie wiedziała. Nawet teraz, nie wiedziała kim jest. A potem już się potoczyło. Obiad i niesamowita, angażująca rozmowa, fantastyczna zabawa w klubie,  seks i to, co kochał najbardziej. Realizację swojej fantazji, która zawsze, ale to zawsze dawała i dawać będzie kopa lepszego niż najlepsze dragi świata. Mówił do siebie: niech wszyscy zabiorą sobie heroinę, morfinę, kokainę, marihuanę, alkohol, najlepsze dziewczyny na świecie i radość z bycia bogatym – a zostawią mu tylko realizację tego jednego, seksualnego motywu. No dobra, szczególnego  zboczenia. Analizował dalej: po drugie – dziewczyna nie przeraziła się, nie wzywała pomocy, nie żądała gigantycznego odszkodowania. Nic! Co prawda, spytał, czy nigdy tego wcześniej nie robiła – i nie robiła, ale była w tym normalna! Jak on to kochał! Jej to nie przeszkadzało! A po wszystkim śmiała się i wydawała zadowolona z takiego przebiegu spraw. A gdyby ją to też podniecało? Rozpromienił się i natychmiast dostał wzwodu. Sterczący namiot w spodniach wyglądał groteskowo. Nieee… Według statystyk tylko 0,003 procent populacji ludzkości jest otwarta na takie doświadczenia. Konkluzja jest taka: po raz pierwszy spotkał w życiu kobietę, której nie musiał za realizację swojej fantazji płacić! Bo z prostytutkami jest tak, że owszem, zrobią to za pieniądze, ale primo, zrobią to z musu, a secundo, jak się jakaś wkurzy lub go rozpozna, lub po prostu ma kryminalne skłonności, to może go szantażować. A pomimo wszystko, jego gigantyczny majątek może zacząć się kurczyć,  po ujawnieniu, co on z robi z tymi pannicami w łóżku… Wracając do Ewy. Ile jej obiecał? 25 tysięcy złotych? Jego fortuna to grubo ponad 3 miliardy.Co to jest więc 25 tysięcy za – jak to było? „Wszystko co kocham”?.

1 Komentarz

Odpowiedz na „~tutajAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.