2. Tyle płacić za seks? Jasne, jasne…

Idąc Marszałkowską myślała trzeźwo, albo przy najmniej tak się jej wydawało. Nigdy, ale to nigdy, nigdy tego nie robiła i nie zamierzała robić. O ja pierdole! Ja rozumiem, jak taka jazda wyjdzie w trakcie seksu, no, ale żeby… O Matko Święta! Nie była pruderyjna. Mnóstwo rzeczy ją bawiło w dymaniu. Nie przepadała za analem – chociaż, jak jest dobra jazda, podniecenie na maksa… Tak samo te inne bajery, na przykład z tymi pięściami w cipce. No dobra. Ale ten numer! O kurwa! O tych pieniądzach nie myślała w ogóle. Przez chwilę. No co za typ! Dwadzieścia pięć tysięcy złotych! Cha, cha, cha… No nieźle! Która dziwka w mieście tyle dostanie za noc, no która? Ta myśl nie tylko ją rozbawiła ale też musiała przyznać, podniosła jej pewność siebie. Tym bardziej że przecież dziwką, kurwą ani nawet prostytutką nie była. One tyle biorą? O Boże! A to ździry! Chociaż ten dureń musiał przesadzić. 25 tysięcy? No nie… Bogaty skurwysyn, to na pewno. Ale 25 tysięcy za dymanie? Nie.. Niiieeee mmoooożliiiiweee i koniec. Złapała taksówkę.

- Stare Bielany – rzuciła jeszcze kierowcy.

Po raz ostatni wróciła myślami do poprzedniej nocy. Ale ma gość fantazję! 25 tysięcy złotych!!  Musiała jednak skupić się na czymś innym. Za 20 minut będzie w domu. Trzeba coś wymyślić.

1 Komentarz

  1. A tak swoją drogą, po co płacić za seks? Robią to tylko Ci, którzy nie wiedzą, jak zdobyć kobietę. Przeciez niektóre świadome relacje właśnie na tym się opierają – na seksie. Bardzo fajny i ciekawy blog, z pewnością będę zaglądał.

Odpowiedz na „~uwodzenie.orgAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.