sexualny raj

Seksualny raj (1)

Trafiłem do raju. Jeżeli miejsce wszelkiej szczęśliwości jest we wszechświecie to właśnie tak wygląda. Nie brałem żadnych narkotyków, nie piłem alkoholu, nie speedowałem, nie dopalałem. I nawet nie śniłem! To wszystko działo się naprawdę! Jezu.. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć!

Paradise znajdował się jakieś 20 kilometrów za miastem w całkowitym pustkowiu. Żadnych zabudowań w odległości co najmniej 300 metrów. W szczerym polu klockowata willa z potężnym parkingiem. Przed wjazdem napis „Jaccuzi club” Przyjechaliśmy tam z Darni w okolicach 20-tej. Wcześniej, na stronie internetowej klubu zapoznaliśmy się z regulaminem: „w czwartki zabawa gang-bang do godziny 23-iej, Prosimy o potwierdzenie przybycia”. Potwierdziliśmy. W odpowiedzi dostaliśmy krótkie „Do zobaczenia, pa, pa..” Potężny jak na wiejską willę parking, był cały załadowany autami. I to przeróżnymi. Stały zwykłe Volkswageny vany, jak i nowiutki i lśniący BMW, jeden Porsche, jeden Seicento, kilka Toyot, Opli.. Kilkanaście samochodów gwarantowało co najmniej 20 osób w środku.. Charakter klubu delikatnie podkreślał, jasnozielony  neon w oknie na drugim piętrze. Serce waliło mi jak oszalałe. Co tam się musi dziać w środku?!

- Boisz się? – spytałem

- Nie.. No może trochę…

Popatrzyłem na żonkę. Wyglądała wspaniale w tej krótkiej i obcisłej sukience. Aż szkoda, że zaraz to wszystko z siebie zrzuci.

  

(2)

Przywitała nas około 30 tetnia szatynka w złotawo – czarnym body w szpilkach. Kocham to miejsce! No, chociażby to, że tak się chodzi po tym klubie!! – pomyślałem

- Macie kochani kluczyk od szatni i ręczniki.. Przebierzcie się a ja przyjdę po was za chwilę..

Madam mówiła, a ja nie mogłem uwierzyć w to co słyszę.  Zewsząd dochodziły nas jęki, wzdychania, krzyki  towarzyszące uprawianiu seksu.  Przebieraliśmy się a ja już dostawałem wzwodu, chociaż serce dalej dudniło mi nieprzytomnie

Moja dziewczyna włożyła na siebie kolorową halkę atłasową w finezyjne kwiaty, zakrywające jej poł pośladka i jasno czerwone muślinowe stringi. Z torby wyciągnęła szpilki na 12 centymetrowym obcasie. Ja przepasałem się ręcznikiem  na gołe ciało i wślizgnąłem się w klapeczki.

Pojawiała się Ewa. Czterdziestokilkuletnia dziewczyna, z którą rozmawiałem wcześniej telefonicznie.

- Miło mi Was poznać. Jesteście tu pierwszy raz to oprowadzę was po klubie. Tutaj mamy nasz drink bar.

Weszliśmy do około obszernej sali. Po lewej stronie, na stole bilardowym, korpulentna blondynka dymała się z dwoma kolesiami. Jeden facet posuwał ją od tyłu  a drugi nasadzał jej głowę głęboko na swojego ptaka.  Naokoło biliarda umiejscowione były sofy. Kilka par siedzących na nich obserwowało wydarzenia z większym lub mniejszym zainteresowaniem. Niektórzy się całowali i macali. Szczupła brunetka masturbowała faceta wpatrzonego w dymający się trójkąt. Z kolei nikt nie zwracał uwagi na telebim umieszczony tuż przy suficie na którym leciały jakieś pornosy. Staliśmy z Darni trochę oszołomieni

- Zapraszam na dół – powiedziała Ewa.

Zeszliśmy piętro niżej.

- Tutaj mamy saunę, solarium i oczywiście jacuzzi. Chodźcie, pokażę wam pokoje.

„O Jezu, O Jezu..Jak dobrze.. Ruchaj mnie” – słyszeliśmy. Na olbrzymim łóżku klęczała  szatynka. Jeden koleś ją posuwał. Ale jak! Czterech innych gości stało naokoło masturbując się, No po prostu niewiarygodne, że ja to widzę!

  

(3)

Ewa oprowadzała nas po pokojach. Naliczyliśmy cztery na dole i chyba z siedem na pierwszym piętrze. Omijaliśmy te pokoje, z których dobywały się odgłosy ruchania. Ale jakie! Musiałem się napić. Przystanęliśmy przy barze. Zamówiłem dwie pięćdziesiątki wódki, które wychyliłem jedna po drugiej. Darni delektowała się Martini  jakby to co działo się naokoło nie robiło na niej żadnego wrażenia. I co teraz?  -pomyślałem. Dobierać się do niej? Patrzyłem na swoją żonę. Zaprosić jakiś kolesi? Jak to zrobić? Jeny…. W końcu podszedł jakiś szczupły trzydziestokilkulatek.

- Cześć. Jestem Adam… – koleś rozejrzał się  wokoło – Wy pierwszy raz tutaj?

- A co, widać? Darni się uśmiechnęła

-Nie, nie.. Ale ja jestem tutaj po raz pierwszy.

Przyjrzałem się nowemu znajomemu. Niewiele ponad 70 kilo, ciemna karnacja, lekko owłosiona klatka piersiowa. Twarz inteligenta i chyba mało słowiańska.

- Chodźcie do jacuzzi.. – szepnąłem.

Darni bez słowa wstała z barowego taboretu. Schodząc na dół minęliśmy jakąś parę. Facet okryty był ręcznikiem a dziewczyna miała na sobie tylko szpilki. Obejrzałem się za nimi jakbym był na Krupówkach. Długie włosy i śliczna wielka dupa…ugh. Darni szła pierwsza, a za nią nasz nowy znajomy. Strasznie chciałem by chwycił ją za dupę już w trakcie schodzenia po schodach. Albo by przynajmniej położył jej rękę na pośladkach. Uwielbiam patrzeć jak inny koleś łapie moją dziewczynę za nagie pośladki. Często nawet z głupia frant prowokuję taką sytuację. Ostatnio nawet, jadąc windą z Darni i Philem  podciągnąłem Darni sukienkę do góry by Phil zobaczył jej cudne jędrne jabłco. Złapał ją wtedy za pośladek przy tuż przed momentem otwarcia się drzwi. Gdyby nie fakt, że należało wychodzić z windy pewnie bym się spuścił. Wchodząc do jacuzzi usłyszeliśmy genialne jęki. Blondynka z wypiętą dupą obciągała na przemian dwóm mięśniakom. Trzeci gostek tak ją ruchał od tyłu, że w olbrzymiej wannie robiły się potężne fale. Darni usiadła na szezlągu z prawej strony wanny. Adam zdjął ręcznik i wszedł do wody. Usiadłem obok żony, która skubała nerwowo halkę. Widziałem po niej, że nie czuje się komfortowo. Przemknęło mi przez myśl, że wszystko szlag trafi i nie będzie żadnego ruchania.  Wpadłem w panikę. I właśnie w tym momencie otworzyły się drzwi i do pokoju kąpielowego wszedł mocno wytatuowany i mierzący ponad 190 cm, misiek. Zsunął ręcznik i jak gdyby nigdy nic usiadł obok mojej żony. Natychmiast położył jej rękę na swoim chuju. Oniemiałem. Darni złapała jego grubą pałę i natychmiast zbliżyła swoją głowę do jego krocza. To wszystko działo się błyskawicznie i zupełnie naturalnie. Ręcznik, którym byłem przepasany pod wpływem mojej erekcji, uniósł się. Darni z coraz większą wprawą obciągała facetowi dwudziesto kilkucentyme – trowego członka bardzo mocno rozszerzając usta. Pomyślałem sobie, że tak wielkie chuje mają goście tylko w pornosach.

- Zdejmiesz jej majtki? – zaproponowałem.

- Jasne – powiedział koleś,

Wstał, odwrócił się do mojej żony przodem, schylił się i chwycił ją delikatnie za pupę. Darni uniosła pośladki by gość mógł zsunąć jej stringi. Sama zdjęła też halkę i w sekundę potem przywarła twarzą do jego ogromnej pały. Jedną ręką złapała faceta za członka a drugą dociskała go sobie do policzka.  To, że Darni dotykała go gdzieś indziej niż tylko po genitaliach znaczyło, że i zarówno sytuacja jak i facet bardzo ją podniecają.  Wielokrotnie w trakcie trójkątów, lub  gdy zostaje z gościem sama, koncentruje się tylko na członku i jego jajach. Tak jak prostytutka, która rucha się do nieprzytomności z wieloma ale całuje się tylko ze swoim chłopakiem. Często  gdy się masturbuję oglądając nasze filmy z takich zabaw, przeszkadza mi wręcz, gdy dostrzegam jej dystans do sytuacji. A widomym tego znakiem jest zawsze fakt, ze gościa albo nie dotyka albo robi to bardzo wstrzemięźliwie. Teraz jednak – coś niesłychanego!  - ściskała dupę faceta, łapała go ustami za jaja, za całego członka lub wpychała go głęboko w gardło. Facet trzymał ją obydwiema wielkimi łapami za włosy a sam co chwila odchylał głowę i przymykał oczy. Widać było, że odpływa. Nie często pewnie obciągająca go suka była tak niewiarygodnie namiętna!  Darni ssąc go, liżąc i zaciskając na nim usta pojękiwała z rozkoszy. Stałem i gapiłem się jak wryty. Trząsłem się z przejęcia i podniecania. Mój członek był grubości puszki od piwa i gdybym wówczas tylko poruszył skórą, niechybnie eksplodowałbym litrem białej mazi. Gość w końcu – też pewnie nie mogąc wytrzymać – uniósł moją żonę z kolan i delikatnie ją odwrócił. Darni uklęknęła na szezlongu wypinając dupę. Facet nałożył prezerwatywę, rozczapierzonymi łapskami nakrył jej pośladki i powoli, z namaszczeniem wjechał w nią swoim wielkim chujem

- O jeny! Misiu! – jęknęła moja żona odwracając do mnie.spłoszone oczy.

12 Komentarze

  1. czytalam ksiazke i jestem zniesmaczona twoim wulgaryzmem i mysleniem nie glowa a lbem. dziwne ze na swiecie jest tyle ludzi ktorym podoba sie nazywanie kobiety dziwka suka itp a zwlaszcza totalny brak szacunku do swojej zony.

  2. Misiu,aż żałuję że nigdy nie dane nam się było spotkać… nawet nie wyobrażasz sobie jak mnie kręcisz i jak zazdroszczę Wam takiego małżeństwa….chętnie bym dołączyła do zabaw:-)

  3. Przeczytałam.
    Mnóstwo.
    Nie wszystko, nie dałam rady … wymieklam.
    Czytałam kilka dni.
    Omijałam politycyzm, mea culpa, no ale qrwa ileż można znieść ? Wystarczy wątek samcowy.
    Najpierw zaniemówiłam.
    Czytałam znów.
    Nie wierzyłam.
    Fikcja mówiłam …..
    Takich kutasów nie ma. Nie aż tak.
    To się qrwa nie działo naprawdę przecież ????
    Potem dostałam mega wqrwa, że natura obdarzyła świat takimi chujami na dwóch nogach.

    I tylko Darni, tylko Darni żal …
    Ale potem to już nie … obydwojeście siebie warci. Ale o tym na końcu …

    Nigdy nie zauważyłam na blogu podziemnym wczasach rąbania na lewo i prawo sposobu myślenia nastawionego na nią. Zawsze TY i TY. Chuj. Współczuję próbując myśleć jakby było, gdybym choć odrobinę była Tobą. Masakra ….

    Żeby nie było, nie jestem moherową dzidzią, z syndromem niedopchnięcia i niedorżnięcia. Seks kocham, pierdolić się mogę każdego dnia i pory z chęcią coraz wiekszą. Ale robiąc to wiem, ze ufam jemu, on ufa mi. Wiem jak zrobic mu dobrze nie tylko w sferze seksu. Patrzę na niego i ufam ….. czy Ty w ogóle coś takiego jesteś w stanie zrozumieć ? I wiesz co jest najlepsze ? To jest wzajemne. Słowo zucha !
    I niespodzianka. Zawsze był tylko 1 on. Zawsze odkąd wybrałam, że on. Od 10-ciu lat. Wczesniej skakałam z kwiatka na kwiatek, ale byłam wolna, oni też. Szukaliśmy, nie raniliśmy się wzajemnie. Wkrótce znalazłam i mam. Kocham, posiadam, ufam. Mamy dziecię, mamy siebie. Sielanka qrwa !
    I … nie jestem wierząca. Żyję, dłubie swoje lata, trwa, w swoich postanowieniach, kontempluje życie dopieszczając się konsumpcyjnie. Ale przede wszystkim zyje z cudowną świadomości, ze mam jego i ze jestem dla niego. Rozumiesz cos z tego ? Bo ja w przeiane z chuja w dobrego meza i tatusia nie wierzę, no sorry ….

    Ale żeby było sprawiedliwie podobał mi się Twoja instrukcja obsługi oralnej chuja.

    A to ….. „Czy można żyć jak pies z kotem, plwać na siebie, rogi przyprawiać, a potem grzecznie się przeprosić i na nowo rozsądne relacje ustanowić? My odpowiadamy : można.”
    Nie wierzę w prostocie swojej. Nie i już. Wybaczałam wiele spraw i wiem, że TO zostaje na zawsze w głowie. TO czyli żal do niego o to , że jaja gorące miał i studził w innej …
    Spij kiedyś żonę. I wyduś z niej prawdę, że nauczyła się z tym po prostu żyć, bo sama napierdoliła sobie w papierach pod sufit. Że Ty to mniejsze zło niż uwolnienie się od tego wszystkiego i budowanie na nowo.

    Aha, i tekst … To jest mój blog, moja przestrzeń wolności i jak ci się nie podoba to po prostu WYPIERDALAJ !!!
    Szefie ? Goopie to jest no ….:P

    No i finisz … co to qrwa ma być ? :)))) Ekshibicja na Maksa. To za niedługo właczycie kawerkę online i będziecie czerpać inspirację i podnietę w ten sposób. Czy naprawdę tsaje Ci już tylko kiedy coś jest hard core ?

    Matko jedyna ….. to jest jakas masakra co Ty w swoim życiu nawyprawiałeś. Czy tak bardzo silny wydźwięk może mieć na człowieka ostre wychowanie ????

  4. Koles, ale od czego Darni niby postekiwala z rozkoszy ciagnac fiuta? Lechtaczke ma w gardle, czy co? Kobiety nie jecza z rozkoszy od orala. Cos ci sie kolo z pornosem pomylilo, albo ta biedaczka usiluje cie zadowolic.

  5. C.d.

    Z jedej strony to żal mi Darnii, ale uświadomiłam sobie że ja własnie taką Darni jestem. No odważna kobieta. Ja nie wiem jak długo dam radę. udawać….. aaa zresztą Darnii nie jest w tym wszystkim tak szczęsliwa jak naszemu bohaterowi się wydaje. Wskazuje na ton fragment kiedy Darni wykręca się od trójkąta mówiąc że jej już nie chce się być taką wyuzdaną. tak czy inaczej miliony myśli kotłują mi się we łbie po przeczytaniu tej ksiązki.

  6. Przeczytałam tą Twoją ksiązkę. I musze przyznać że bulwerowała mnie chwilami. Ale no cóż .. kręci mnie… nie da się ukryć. Żałowałam że to już koniec. Wiec jestem strasznie szcześliwa że umnieszczasz te swoje historie (mniej lub bardziej relane) na tej stronie.

  7. O, dalszy ciąg przygód nieszczęśliwej Darni, która ma, dosłownie, przejebane.

    Dowcip u so-so sprawdza się doskonale w tej historii:
    „Wieś. Wczesny ranek. Kobieta zbudziła się, posprzątała w domu, wydoiła krowę, wygnała na pastwisko, zbudziła dzieci, nakarmiła, naostrzyła kosę, poszła na łąkę, nakosiła trawy, przyszła do domu, narąbała drew, przygotowała obiad, nakarmiła dzieci, poszła w pole, kosiła do zmierzchu, przyprowadziła krowę, wydoiła, przygotowała kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała, położyła spać, sama się wykąpała, chwyciła kromkę chleba ze stołu, przekąsiła i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, położyła się spać. Nagle zrywa się z krzykiem: – Boże!!! Mąż od rana nieruchany!”

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.