stary był jary i byleby nowy nie był chory..

Żegnam stary roczek z rozrzewnieniem. Dobry był dla mnie.
No bo tak…
Zajebisty człowiek z cipką, dołączył do naszej rodziny. Charakterny.. No miodzio! Ma już sześć miesięcy i właśnie drze ryja wniebogłosy z pokoju obok.
Książczynę następną wydałem, w świetnym wydawnictwie, płacącym niemało…
Dwoje pozostałych dzieciaków 11 i 8 (a dzieci to podobno zakała ludzkości.) potwierdziło, że na świetnych ludzi wyrasta: czytających, wrażliwych, świadomych..
Odszukałem swojego największego przyjaciela, niewidzianego od lat 18…
Nową, niezwykłą przyjaźń zadzierzgnąłem – z wybitnym człowiekiem
W relacji z żoneczką na 365 dni, może z sześć należało do tak zwanych cichych. A i seks ( choć stanowczo za rzadki) do wybornych należał.
Zaliczyłem kolejny poziom w Krav Maga.
( A przy okazji: napadnięty, stoczyłem uliczną walkę z dwoma typami gdzie zostawiłem typów bez życia ).
Firma przyszła do mnie w łachę, mówiąc: Pistolet, wszyscy wiedzą, że jesteś pojebany, ale też i zajebisty z ciebie wykładowca. Wracaj do roboty…
A dwa dni temu, stanąłem na ziemi, która jest moją własnością od przedwczoraj, przy jeziorku, które też jest moje i powiedziałem do swoich: Okej załoga. To jest nasze miejsce na ziemi. Tutaj postawimy nasz dom!

I powiem Wam. Czasami patrzę w górę i myślę: Panie Boże, jeżeli istniejesz i tym wszystkim kierujesz, to chyba żeś się kolego pomylił. Czym ja chłopie zasłużyłem by być taki szczęśliwy, no powiedz, czym?!

Wszystkiego najlepszego Państwu życzę!
Aby nadchodzący był dla Was po prostu fajowy..