Zdrada w necie, zdrada myślą – kiedy to się dzieje?

- Chciałbym byś przeczytała to co wyskrobałem tej dziewczynie…
Chwilę temu odszedłem od kompa. Prawdę mówiąc było trochę za późno na jakiejś uwagi. Wcisnąłem już przecież „wyślij”.
Ula oglądała Grand Projects: Sussex. Po raz kolejny zresztą. Obydwoje uwielbiamy ten odcinek. Koleś wybudował własnoręcznie niemalże dom, w lesie, z dostępnych naokoło niego materiałów, za niecałe 28 000 funtów. Drzewo, glina, słoma i baterie słoneczne. Sami myślimy o takim rozwiązaniu.
- A co jej napisałeś? – spytała moja żona – Czy to ta, z którą korespondujesz od jakiegoś czasu?
- Ta sama. To jest ta dziewczyna, która zastanawiała się na moim blogu, czy aby na pewno jestem szczery bo przecież ty czytasz moje teksty…
- Aha…
Ula bardziej była zainteresowana kwestią odporności na wilgoć gontów położonych na dachu.
- To co, kochanie, przeczytasz? – spytałem wpatrując się w telewizor.
- Uhu.. Ale później, co?
- Sure..
Wróciłem do komputera. Wszystko jest więc okej. Piszę do nieznajomej dziewczyny. Albo bardzo znajomej, bo mam wrażenie, że wiele nas łączy. Byliśmy zdradzani i zdradzaliśmy. Ona chyba także ma świra na punkcie seksu. Jest niezwykle inteligentna. Nie, nie widziałem jej zdjęcia… I nigdy o nie, nie poproszę. To chyba jednak byłoby przegięcie. Nawet gdybym bez jakichkolwiek emocji pokazał je mojej żonie. A może jednak nie byłoby przegięciem? W końcu wczoraj doszliśmy razem do wniosku, że nawet gdy uprawiamy seks, wyobrażamy sobie, że dymamy się z kimś innym, ale o tym mówimy sobie nawzajem, to nawet wtedy jest… no… super. Super, bo jesteśmy wobec siebie życzliwi i szczerzy
Więc z pewnością tak długo, jak mamy wspólnego maila, nic nie ukrywamy, nie kasujujemy tekstów otrzymanych i wysłanych, tak długo jesteśmy okej, a do zdrady w necie nie ma szans by doszło.
Tak mylę, a Wy?

P.S Zainteresowanych przeszłością zapraszam na mojego drugiego bloga slodkapolsko.blog.pl Zamieściłem tam niesamowity tekst mojej mamy o jej kolegach kapusiach, ubekach, milicjantach. Tekst życzliwy tym ludziom, a napisany przez kobietę, w sprawie której IPN wystąpił z urzędu z oskarżeniem wobec SB za znęcanie się psychiczne i fizyczne.
Umiejętność wybaczania to po prostu dar od Pana Boga. Każdego wybaczania.